Miałem wczoraj okazję jechać po tzw. nowej rundzie na Strykowskiej. Moje wnioski są następujące: runda niczym kryterium uliczne, mnóstwo ostrych zakrętów, hamowanie,przyspieszanie, sporo rantowych prostych. Długa (konia z rzędem temu,kto zapamięta jej przebieg) ,techniczna ,selektywna i baaardzoo ścigancka. Więc niby fajnie, tak ma być, więc czego się czepiam?